Kiedy w październiku ktoś ze znajomych proponuje wyjście na gokarty, pierwsze pytania dotyczą zwykle pogody: czy tor w ogóle będzie otwarty i czy nie zmarzniemy w kolejce do startu. Latem przy wyborze toru liczy się głównie dojazd i cena, ale jesienią i zimą znaczenie ma przede wszystkim to, czy obiekt ma dach.
Gokarty jesienią i zimą - czym jazda na torze halowym różni się od toru pod gołym niebem?

Różnice między torem halowym a zewnętrznym dotyczą jednak więcej niż samego zadaszenia. Inaczej pracują tam opony, inna jest nawierzchnia i długość nitki, a osoby czekające na swoją kolej spędzają ten czas w innych warunkach. Opisujemy te różnice po kolei, żeby łatwiej było wybrać tor na chłodniejsze miesiące.
Czy tory kartingowe działają jesienią i zimą?
Tor halowy działa zwykle przez cały rok, bo jazda odbywa się w zamkniętym, ogrzewanym budynku. Z torami zewnętrznymi bywa różnie. Część z nich kończy sezon jesienią, a część pracuje dalej, ale tylko przy odpowiedniej pogodzie, więc przy deszczu, śniegu czy oblodzeniu jazdy mogą zostać odwołane.
Przed wyjazdem na tor pod gołym niebem od października do marca dobrze jest zadzwonić albo sprawdzić komunikat na stronie obiektu tego samego dnia. Przy rezerwacji dla grupy zapytaj też, co się stanie z terminem, jeśli pogoda nie pozwoli na jazdę: czy można go przenieść i w jakim czasie.
Jak zimno wpływa na opony i przyczepność gokarta
Opony gokarta osiągają najlepszą przyczepność dopiero po rozgrzaniu. W hali, gdzie temperatura jest podobna przez cały dzień, dzieje się to po jednym lub dwóch okrążeniach. Na zimnym torze zewnętrznym opony nagrzewają się wolniej, a przy kilku stopniach powyżej zera mogą przez całą krótką sesję nie dojść do pełnej przyczepności. Gokart łatwiej wtedy traci tył w zakręcie i potrzebuje dłuższej drogi hamowania.
Do tego dochodzi wilgoć. Mokre liście, kałuże albo szron sprawiają, że ten sam zakręt raz przejedziesz pewnie, a na kolejnym okrążeniu wypadniesz z niego bokiem. Dla doświadczonego kierowcy to ciekawe wyzwanie, ale osobie, która siada do gokarta pierwszy raz, lepiej posłuży równa i sucha nawierzchnia hali.
Długość i charakter toru w hali i pod gołym niebem
Tor halowy musi zmieścić się w budynku, więc zwykle jest krótszy i bardziej kręty. Szykany i ciasne nawroty następują jeden po drugim, prostych jest niewiele, a okrążenie trwa krótko. Taki układ uczy precyzji: liczy się hamowanie w odpowiednim miejscu i płynne wyjście z zakrętu, a nie odwaga na prostej.
Tor zewnętrzny może mieć kilkaset metrów albo nawet kilometr długości. Są na nim dłuższe proste, na których gokart mocniej się rozpędza, i zakręty o różnym promieniu. Okrążenie trwa dłużej, więc różnice między kierowcami lepiej widać w wynikach, a jazda bardziej męczy ręce, zwłaszcza pod koniec sesji.
Gdzie czekają kibice i osoby, które akurat nie jadą
Przy wyjściu w grupie zwykle ktoś czeka na swoją sesję albo przyjechał tylko kibicować. W hali ten czas mija w cieple, często przy barze albo za szybą, zza której widać cały tor. Na torze zewnętrznym jesienią kibice stoją przy bandzie na wietrze i po pół godzinie myślą raczej o powrocie do samochodu niż o wynikach.
Ma to znaczenie zwłaszcza przy wyjściu z rodziną, kiedy dziadkowie albo młodsze rodzeństwo spędzają na miejscu nawet godzinę. Jeśli wybierasz tor zewnętrzny, sprawdź, czy obiekt ma zadaszone lub ogrzewane miejsce do czekania.
Jak ubrać się na gokarty jesienią i zimą
Na tor halowy: długie spodnie, pełne buty na płaskiej podeszwie i bluza, bo w gokarcie po kilku minutach robi się ciepło. Kurtkę lepiej zostawić w szatni.
Na tor zewnętrzny: kilka cieńszych warstw zamiast grubej kurtki krępującej ruchy, oraz rękawiczki, które nie ślizgają się na kierownicy.
Na każdy tor: żadnych szalików, chust i luźnych sznurków, bo mogą zostać wciągnięte przez ruchome części gokarta. Długie włosy trzeba schować pod kask.
Kominiarka pod kask: warto mieć własną, choć zwykle można ją kupić na miejscu.
Który tor wybrać na chłodniejsze miesiące
Na pierwszą jazdę, wyjście z rodziną albo termin ustalony kilka tygodni wcześniej rozsądniej jest wybrać halę, bo prognoza pogody nie ma wtedy znaczenia. Tor zewnętrzny zimą to propozycja dla osób, które już jeździły, lubią długie proste i są gotowe zmienić plany, jeśli rano spadnie śnieg.
Kto szuka toru na zimę, znajdzie gokarty pod Warszawą na przykład w Pole Position w Jankach. To całoroczny tor w ogrzewanej hali o powierzchni 3000 m², którego nitkę latem wyprowadza się na zewnątrz budynku. Drugi obiekt tej firmy, kilometrowy tor na Bemowie, wytyczono na parkingu przy C.H. Bemowo, a w okresie jesienno-zimowym jego praca zależy od pogody.
Artykuł sponsorowany
